|
|
| Autor | Wiadomość |
|---|
harold kocurek

Liczba postów: 816 Skąd: sverige. Związany/a z: bjef Twarz: louis prades. Wiek postaci:: 20. Registration date: 18/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 2 Lip - 11:37 | |
| -Chyba zaraz muszę lecieć na wykłady - skrzywił się, patrząc na zegarek i robiąc jeszcze łyka kawy. - Odprowadzisz mnie, BF? |
|
 | |
butterfly leszczu z krainy deszczu

 Liczba postów: 2713 Skąd: usa. Nastroj: fluffy! Związany/a z: haroldem chyba. Twarz: jessica stam. Wiek postaci:: 19. Registration date: 24/06/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 2 Lip - 11:39 | |
| - Pewnieee - pokiwała głową, chociaż się obraziła za te wszystkie docinki dotyczące jej imienia, ale sie już w zasadzie przyzwyczaiła. - Ile można siedzieć w kawiarni. |
|
 | |
harold kocurek

Liczba postów: 816 Skąd: sverige. Związany/a z: bjef Twarz: louis prades. Wiek postaci:: 20. Registration date: 18/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 2 Lip - 11:43 | |
| -Nie wiem, do zobaczenia, Andromedo. - Czy jakoś tak, wziął swoją eloelo torbę i zacznę. |
|
 | |
Argomeda oh haii

Liczba postów: 82 Age: 21 Skąd: Londyn Związany/a z: Vince,córcia Registration date: 01/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 2 Lip - 11:44 | |
| -pa-powiedziała i czekala aż jej kochana córeczka zje sobei ciasteczko |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 10:34 | |
| Delilah miała już koniec lekcyj a może po prostu urwała się z ostatniego wf-u pod pozorem nagłego napadu gorączki/słabości/eboli/czegokolwiek i przyszła na kawę, bo się nie wyspała, bo coś tam i wyciągnęła swoje długie i chude nogi pod stołem i oparła je o beleczkę pod krzesełkową drugiego krzesełka co jest dość skomplikowanym opisem, pijąc swoją kawę więc przeglądała nylona. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:30 | |
| Był już po wykładach i był z tego powodu zupełnie zadowolony. Tak zadowolony, że pozwolił sobie wstąpić do Kafedeparis na, niespodzianka, kawę. Ale, co za pech, wszystkie stoliki były zajęte i tylko nieliczne, pojedyncze miejsca wolne, westchnął bardzo ciężko, wzniósł oczy ku sufitowi, czego pożałował, bo ów był niespecjanie czysty. Złożył od razu zamówienie u rumianej sprzedawczynikelnerki i zabrał sie za szukanie najmilszego towarzystwa. I jakos tak wyszło, że najmilsza wydała mu się Del. Więc stanął gdzieś obok jego stolika i narzekając na tłumy, spytał, czy może się dosiąść. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:33 | |
| Uniosła na Elijota wzrok znad swojego notesu HSM który chowała pomiędzy kartkami Nylonu i zamrugała osiemnaście razy długimi rzęsami pomalowanymi na, suprajs, czarno i pokiwała głową. - Yhyyy, jasne. Raczej z nikim się nie umawiałam, chyba że nie pamiętam. - Zabrala nogi z krzesełka naprzeciw, coby nie wytykał jej braku kultury czy czegokolwiek z tych rzeczy. I podrapała się po policzku swoimi czerwonymi paznokciami, którymi może mu wydrapać oczy, gdyby okazał się niemiłym chłopcem. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:41 | |
| Usiadł więc naprzeciw, na tym krzesełku od nóg, a torbę położył na ziemi, gdzieś obok. - Dzięki, za cholerę nie chciałbym pić kawy na stojąco, to wyjątkowo nieprzyjemne. - Pokręcił oczyma. Ostatnim razem musiał pić na stojaco i miał przez to traume, bo poparzył sobie bardzo język, przez co pół dnia musiał chodzić z wywalonym. Poprawił się pięć razy na krześle, które było chyba przeznaczone dla emerytów i dzieci, a nie wysokich, młodych ludzi, bo już kilka razy walnął kolanem o stolik. - Przyjrzał się dyskretnie Del i podrapał po nosie. Też się. - Jestem Elliot. - I szukam przyjaciół :c. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:49 | |
| -Elliot! Jak Billy Elliot, widziałeś ten film? Jam Delilah - rzekła niczym dziewiętnastowieczna matrona, podając mu dłoń przez stolik i od razu napomknę że miała czyste dłonie i w ogóle fajne, skoro grała na skrzypcach, a poza tym miała krzywy palec wskazujący prawej ręki, czyli tej ktorą mu podala i uśmiechnęła się też. - I chyba nigdy nie piłam kawy na stojąco, serio. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:54 | |
| - Nie masz czego żałować, możesz mi uwierzyć - zapewnił ją i uścisnął jej dłoń nad stolikiem, zaraz kelnerka przyniosła mu kawę, chwilę chrząkała nad nim, licząc na jakiś napiwek, bo Elliot chciał od razu rachunek, ale napiwku się nie doczekała, a to. - A Billy'ego Elliota widziałem, przyjemny film, chociaż chyba nie moj ulubiony. - Jego ulubiony to Hanibal, wcale nie Księżniczka na lodzie. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 14:59 | |
| Jasne. Ona jeszcze lubiła milczenie owjeeec i ten pierwszy z Grahamem!!! - Mój też nie, lubię za to Titanica i Lolitę. Za to nie przepadam za książkami, hmm... - Okej, to wcale nie znaczy, że jest ociemniała & otępiała i tak dalej, nie sugerujmy się fotoblogaskiem. Upiła łyka zimnej już kawy i skrzywiła się, notabene wcale nie miała ochoty na kolejną, ani nie miała też ochoty wołać puszystej kelnerki, za to skrzyżowała nogi pod stołem i wyciągnęła do tyłu, pod krzesełkiem, nie. - Student? |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:04 | |
| Wsypał do swojej filiżanki dwa opakowania brązowego cukru, zamieszał i odłożył łyżeczkę na talerzyk. - Student, tak. Medycyna, drugi rok. A ty, też studiujesz? - Spytał i zabrał się za osuszanie filiżanki, korzystając z odpowiedniej temperatury kawy. I swoją drogą swędział go policzek. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:07 | |
| Mogłaby go podrapać. - Tak jakby. Dopiero za rok. Też wybieram się na medycynę. -Co bylo zresztą paskudnym kłamstem, ale okej, nieważne, uśmiechneła skę bo wcześniej chyba tego nie robila i zastanawiała się, ile on ma dzieci. Okej, tak naprawdę to myślała o tym, że chyba zostawiła w domu swoją komórkę, a miała tam ważne notatki typu 'kupić karmę dla kotów', więc chyba będzie musiala zacząć notować w notatniku HSM. - Masz świetne włosy. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:13 | |
| - Dziękuję. Nie są farbowane. I nie idź na medycynę, to paskudne, chyba będę musiał się przenieść. - Zmarszczył nos i podrapał się po tym policzku, odstawiając filiżankę na stolik. I tak siedział chwilę, marszcząc czoło, bo stwierdzil, że zapomniał podlać tego cholernego rododendrona, którego dostał od swojej znajomej dietetyczki na nowe mieszkanie. Zapominał o nim tak od dwoch tygodni.. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:16 | |
| biedny rododi32udkapdmaudia. Delilah pokiwała głową, patrząc w swój kubek usiłując wyczytać z fusów swoją przyszłość co przychodziło jej niezbyt dobrze biorąc pod uwagę brak jakichkolwiek uzdolnien w tym kierunku i warto wspomnieć ze zawsze chciała być wróżką tudzież tarocistką, ale jej się nie chciało uczyć tych wszystkich znaczeń, a magicznej kuli nigdzie nie mogła znależć, więc pozostało jej leniwienie się i joł. - Więc pójdę na piosenkarstwo. A tak serio to nawet nie wiem. Mogę nawet zostać w domu do końca życia, a matka nawet nie zauważy, booo widzi tylko to, czego nie powinna, zresztą nieważne, jesteś z Paryza? Masz dziwny akcent, wybacz. - A ona chyba mówiła dla niego za szybko?  |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:22 | |
| Pokiwał głową, starając sobie przyswoić jej wypowiedź, jednocześnie spod przymrużonych powiek przyglądając się jej ustom, ładnym. - Ze Stanów, wstyd się przyznać. Co robi twoja matka? Albo raczej czym się zajmuje.. - Pytał z czystej ciekawości, miał nadzieję, że mu się za to nie oberwie, chociaż już byl przyzwyczajony do ciągania za uszy i całej reszty. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:27 | |
| -Pisze romanse, pewnie nie znasz, ale powiem ci że całkiem poczytne i tak dalej, chociaż ja osobiście nie czytałam żadnego, jakoś nie mam specjalnej ochoty czytać, jak moja matka pisze o seksie. A twoja? - zapytała więc, przyzwyczajona [pisałam to słowo 29381 minut] do pytań w stylu 'a ty' i tak dalej, zamieszała kawę, bo musiała robić coś z dłońmi, a lepiej mieszać zimną kawę niż gnieść przez osiem godzin serwetki. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:32 | |
| - Szczerze mówiąc, to nie wiem. Chyba nic nie robi, przynajmniej tym się właśnie zajmowała - nicnierobieniem - kiedy ostatnim razem ją widziałem. - A było to jakiś czas temu. Mamusia się specjalnie nim nie interesuje, o ile jeszcze żyje tam w Nowym Jorku. - I fakt, nie czytuję romansów, ale podobno niektóre są takie sławne, jak Harry Potter. - Harrego przeczytał kilka razy, ale się do tego nie przyznaje otwarcie... |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:39 | |
| -Pewnie tak. Harry Potter był fajny, ale Ron powinien być przystojniejszy. - Okej, Cedrik nadrabiał. Uznała, że rozmowy o Harrym Potterze to nie jest zbyt odpowiedni temat, więc odchrząknęła, ale nie splunęła na podlogę, jak moja babcia, tylko oparła łokcie na stoliku i na dłoniach oparła podbrodek, chyba nawet ją lubie co jest zupełną poprawą tak sobie myśłę i żeby było fajnie to dodam, że podobał jej się jego podbródek, chociaż nie była zadną fantastyczną malarką/rysowniczką mangi/kimkolwiek, żeby zwracać uwagę na szczegóły i tak dalej, po prostu tak jej wpadło w oko, o jezu. - Hm, zresztąąą. Długo już tu jesteś? Mój ojciec też był ze stanów, ale nie pamiętam go praktycznie wcale. - Dramatyczne, niee. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:46 | |
| - Od połowy sierpnia. - Nie chciało mu się liczyć, ile to już czasu minęło. Tak samo nie mial zamiaru mówić, że mu przykro z tego powodu, że nie pamięta swojego ojca, bo to głupie. Zamiast tego dopil swoją kawę. - Chcesz się jeszcze czegoś napić? - Spytał, bo był miły i miał gruby portfel. - Co się stało z twoim ojcem, w takim razie? - Może trochę bezczelnie, no ale. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:50 | |
| -Nie, dzięki, właściwie skończyłam już kilka godzin temu, ale się zasiedziałam, poza tym i tak nie chce mi się jeszcze wracać do domu, no a wydaje mi się, że wszyscy znajomi wyjechali na szkolną wycieczkę, to znaczy wszyscy oprócz mnie. No, a ojciec, cóż, chyba po prostu nie poradził sobie z obowiązkami i zwiał. Może wszyscy amerykańcy, xd, tak mają? - zaśmiała się, zostawiajac w spokoju łyżeczkę, tylko oblizała ją jeszcze i odstawiła obok. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 15:59 | |
| - To bardzo możliwe. Chociaż nie wiem, ja nie jestem w stanie ocenić wszystkich amerykanów, kierując się przykładem kilku osób, to chyba trochę niepoprawne. Znaczy, sam nie wiem! Długo tu siedzisz? - Spytał, chociaż z jej słów wnioskował, że wlaśnie tak było. Poza tym kelnerka się jej groźnie przyglądała. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:02 | |
| -Może ze dwie godziny, ale dałam duży napiwek. Zresztą nieważnee... - podrapała się po wystającym obojczyku i spojrzała jakoś tak odruchowo na wieszak przy drzwiach kawiarni, zastanawiając się, który płaszcz/kurtka jest jego. - Mają tu fajną muzykę. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:04 | |
| Powiem ci w tajemnicy, że nie miał ani płaszcza, ani kurtki, bo zapomniał wziąć z domu i w związku z tym trochę marzł. To znaczy, marzł wtedy, gdy był na dworze, tutaj w kawiarni mniej. - Możliwe. Ale nie masz ochoty się przejśc, czy cokolwiek? Od długiego siedzenia nabawisz się jakichś nieprzyjemnych schorzeń. Tak mi się wydaje. |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:11 | |
| -Przeżyję, Elliot, obiecuję, chyba że po prostu chcesz się mnie pozbyć, bo trzymasz miejsce dla jakiejś uroczej rudowłosej niewiasty. Albo blondynki. - Zawołała kelnerkę, żeby zabrała jej filiżankę i dała jej kolejny napiwek, to znaczy Del dla kelnerki. - Zbieram się już, w porządku? - Wcale nie była zła, raczej rozbawiona i przeświadczona, że ma rację też. |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:15 | |
| - Delilah - zaczął spokojnie, unosząc prawy kącik ust. - Jeśli nie wyraziłem się dostatecznie jasno, to gorąco cię przepraszam. Wcale cię nie wyganiam, raczej dążyłem do tego, by zaprosić cię na jakiś spacer, w porządku? - Pewnie Del po prostu nie rozumiała jego amerykańskich sposobów na podryw... :c |
|
 | |
delilah szejk czekoladowy

 Liczba postów: 3546 Skąd: pariis Związany/a z: MIUCCIĄ I PRADĄ ale tą z londynu Twarz: Heidi Mount Wiek postaci:: 18 Registration date: 16/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:27 | |
| wogle przyjechała patrycja a ja już byłam przekonana że ona zostanie w tym bwie 91381293194 dni ;cc ale okej, jutro będę miała liveboxa! i wogle sori że tak długo :c
Zrobiła jakieś wyjątkowo zakłopotane 'oh', nawet przykładając do ust dłoń, ale po chwili tylko się roześmiała z własnej głupoty! -Ah, jasne, więc teraz z kolei wyjdę na jakąś niedomyślną nastolatkę.. yyy, to znaczy chętnie się przejdę, noo. - To nie takie robertowe no!!!! |
|
 | |
elliot buziaczek;3

 Liczba postów: 668 Skąd: virginia beach. Związany/a z: sdel (serdel=d) Twarz: bojt. Wiek postaci:: 20? Registration date: 03/07/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 3 Lip - 16:33 | |
| to niedługo spierdalasz, jak ona wróciła? :ccc. i spoczko.
- To świetnie - stwierdził i wyciągnął ją z kawiarni i zacznę. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 20:04 | |
| cafe de paris miała niemal pod domem, więc przytaszczyła tu stos zeszytów, które już załatwiła, to znaczy zdołała odrobić prace domowe na przyszły tydzień i tak dalej, i tak miała zamiar go sobie odpuścić, ale to na razie przemilczmy i teraz, owinięta kocem, który miły kelner znający ją od paru dobrych lat trzymał dla niej na zapleczu, siedziała przy stoliku w rogu, zajęta lekturą! książki, nie zeszytów. |
|
 | |
marquise zwierzak.

 Liczba postów: 508 Age: 20 Skąd: brazylia. Nastroj: hi sweet thing. Registration date: 06/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 20:11 | |
| wpadł szybko zjeśc jakąś muffinkę czy nawet coś więcej,może tosty na przykład,bo był głodny nieco. i wygodny też,bo wolał przynieśc swój tyłek do cafe de paris niż zrobic sobie bułkę w domu. ale to w końcu markis i jeśli chce zjeśc kolacje w kawiarni to droga wolna. usiadł trzy stoliki obok perli,kojarzył ją z widzenia ale nic więcej,więc się tylko przypatrywał i tupał nogą pod stołem,oznaka zniecierpliwienia bo kelner go olewał. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 20:14 | |
| -heeej-pokiwała głową i zsunęła na nos swoje okulary w rogowych oprawkach, takie na pół twarzy, w których wyglądała trochę jak kujonka, ale za to niesamowicie seksowna, z tym, że nie jak z pornosów, w których nauczyciel bierze uczennicę na ławce czy przy tablicy czy przy kościotrupie w sali biologicznej, raczej intelektualnie i dystyngowanie-nie tup tak. nie dość, że mi przeszkadzasz, to wyglądasz na strasznie napalonego! no bo czytała kiedyś, że napaleni właśnie nogami trzęsą. |
|
 | |
marquise zwierzak.

 Liczba postów: 508 Age: 20 Skąd: brazylia. Nastroj: hi sweet thing. Registration date: 06/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 20:47 | |
| akurat nawet ta pornosowa wersja perli by mu nie przeszkadzała zbytnio,bo przecież to młody chłopak,chodzący hormon,pełen testosteronu gotowego by eksplodowac czy coś,wiadomo o co chodzi,co też tłumaczyło by jego wiecznie napalony look. chociaż z drugiej strony się przeraził trochę,że to tak po nim widac skoro to zauważyła. - okej,wybacz. - powiedział miło całkiem,z resztą tupac nie musiał bo kelner podszedł i zamówił sobie pyszne tosty i sok pomarańczowy,zestaw troche bardziej śniadaniowy niż kolacjowy ale who cares. - zobaczyłem ciebie,to czemu niby nie mam byc napalony. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 20:56 | |
| zaśmiała się pod nosem i odgarnęła włosy za uszy, chociaż te i tak zaraz prawie wpadły jej do kawy. nie, żeby miała perukę albo przedłużone, tylko nie używała superhiper maicznych odżywek albo szamponów, które pozwoliłyby trzymac jej owe włosy w ryzach. -wybacz-powiedziała, chyba naprawdę szczerze-ale to na mnie nie działa. przynajmniej nie bardzo. może dlatego właśnie nie uprawiała seksu od pół roku, czytaj. od swojego pierwszego razu i pierwszego chłopaka na poważnie, którego zdążyła już 3887436 razy rzucić. ostatnio na poważnie! |
|
 | |
marquise zwierzak.

 Liczba postów: 508 Age: 20 Skąd: brazylia. Nastroj: hi sweet thing. Registration date: 06/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:01 | |
| jemu na szczęście włosy nie przeszkadzały w konsumpcji,więc zabrał się za tosty jak tylko je dostał,kelner chyba musiał dostrzec jego złowrogie spojrzenia bo przyniósł mu jedzenie bardzo szybko. to odrobinę nieeleganckie zacząc jesc w trakcie rozmowy,ale co miał zrobic,przecież był głodny. - spoczko. - odpowiedział,jak już przełknął. dzięki temu jeszcze bardziej go intrygowała,bo przecież nie wiedział o jej półrocznej abstynencji i tak dalej conie. - może tosta? - no ale musisz przyznac,ze jest miły. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:13 | |
| oczywiście, że jest. bardzo go lowe<3. -hm, niee-odparła-ale mogę się przesiąść, do ciebie. chociaż może lepiej,hm, ty przysiądź się do mnie. za dobrze mi pod kocykiem-zastanawiała się, czy pozwolą jej tu przenocować. miała blisko do domu, ale i tak za daleko przy temperaturze kilku zaledwie stopni na plusie i ciemnicy na zewnątrz!-dam ci kawałek kocyka nawet. ale kawałek. |
|
 | |
marquise zwierzak.

 Liczba postów: 508 Age: 20 Skąd: brazylia. Nastroj: hi sweet thing. Registration date: 06/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:21 | |
| uradowany i zdziwiony zarazem,bo jemu nigdy kocyka nie dali,przesiadł się wraz ze swoim talerzem,już nie będę mówic o tym jedzeniu na t,żeby nie robic ci smaka,a rano wstane i ci zrobie je. - fajny kocyk. - pomacał go troszkę,bo wyglądał na bardzo miękki i taki był w rzeczywistosci,jej włosy też wyglądały na milutkie w dotyku ale nie chciał szalec zbytnio. - ty mieszkasz gdzieś niedaleko,no nie? - zapytał z czystej ciekawosci,patrząc się to na nią,to na kocyk. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:30 | |
| -śledziłeś mnie?-nawet się nie przeraziła, już niejeden zboczeniec za nią łaził, ale była mądrym dzieckiem i zawsze zamiast 'ratunku!'krzyczała 'pali się!' i nosiła dezodorant w torebce, żeby psikać nim w oczy psychopatów i ich tym samym oślepiać na wieki wieków amen. dzięki za tościki<3. -a może się znamy? hej, chyba naprawdę się znamy! |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:33 | |
| |
|
 | |
marquise zwierzak.

 Liczba postów: 508 Age: 20 Skąd: brazylia. Nastroj: hi sweet thing. Registration date: 06/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:37 | |
| - tak mi się wydaje,że jak sobie spacerowałem tędy do szkoły to ty też szłaś. - zapamiętał ją po włosach,bo zamiast powtarzac sobie biologię przed lekcjami to się rozglądał po paryżankach. z resztą on przegląda zdjęcia wszystkich na ich francuskiej naszejklasie,więc mniej więcej orientuje się kto chodzi z nim do licełka. - jestem markis. - przedstawił jej się,żeby potem nie było,że niewychowany. |
|
 | |
Gość Gość
 | Temat: Re: Café de paris Czw 10 Lip - 21:55 | |
| -a, w porządku. powiedzmy, że ci wierzę!-mogła nawet wyjechac z jakimś 'oboże, ale uważaj, bo moi ochroniarze siedzą za krzakami' ale, raz, że by skłamała strasznie z tymi ochroniarzami, to jeszcze nie chciała go straszyć, uznając, że był całkiem seksi&miły i tak dalej, a ona była abstynentką od całkiem długiego okresu czasu, więc rozumiemy.-perla hilve. nie było jej na francuskiej naszej klasie. nawet potins.fr o niej nie pisało jeszcze;c! |
|
 | |
sidney misiaczek.

 Liczba postów: 828 Skąd: memfis Związany/a z: swoim ego hahahihi Twarz: imants rozalintskis Wiek postaci:: dziewietnascie Registration date: 09/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:18 | |
| tak więc przyprowadził tutaj Vi, zabierając jej dżentelmeńsko płaszcz, a raczej pożyczając i odwieszając na wieszak właśnie, genialne i zaprowadził do stolika, przy ścianie, bo od drzwi wiało, [tysiąc wykrzykników]. - co dla ciebie? |
|
 | |
Vi crazy frog.

 Liczba postów: 144 Skąd: NYC Związany/a z: - Twarz: Anne Hathaway Wiek postaci:: 21 Registration date: 07/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:23 | |
| - Duża, czarna.- powiedziała i potarła dłonie bo troszeczkę jej zmarzły od tego wiatru. _________________ Bóg stworzył i grzech. Po cóż się wyzbywać grzechu, skoro to rzecz boska? ^ ^
|
|
 | |
sidney misiaczek.

 Liczba postów: 828 Skąd: memfis Związany/a z: swoim ego hahahihi Twarz: imants rozalintskis Wiek postaci:: dziewietnascie Registration date: 09/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:28 | |
| -W takim razie zaraz wracam. Wybacz, nie ufam zbyt kelnerom-uśmiechnął się do niej przepraszająco, co wyglądało zupełnie miło w jego wykonaniu, czasem trzeba być miłym przecież, szczególnie dla tak ładnych brunetek, zniknął więc gdzieś pośród tłumu przy kasie żądnego gorących napoi i po kilku minutach wrócił z dwoma kubkami, podał jej nawet jeden, nie pomylił się! Dla siebie miał rozpuszczalną, bo pewnie zaraz pójdzie spac, haha, jasne-Okej, powtórzysz swoje imię? Trochę się krępuję, wybacz.-Nadużywał "wybacz"? |
|
 | |
Vi crazy frog.

 Liczba postów: 144 Skąd: NYC Związany/a z: - Twarz: Anne Hathaway Wiek postaci:: 21 Registration date: 07/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:33 | |
| - Violett.- powiedziała- Ale wszyscy skracają je do Vi -uśmiechnęła się i upiła łyk. - Chcesz jeszcze coś wiedzieć? - spytała, może trochę niegrzecznie, ale ostatnimi czasy jakoś nie miała humoru na bycie super grzeczną i nienaganna panienką z dobrego domu. - Oczywiście nie masz co liczyć na wyjawienie ci, ile mam na koncie.- puściła mu oko. _________________ Bóg stworzył i grzech. Po cóż się wyzbywać grzechu, skoro to rzecz boska? ^ ^
|
|
 | |
sidney misiaczek.

 Liczba postów: 828 Skąd: memfis Związany/a z: swoim ego hahahihi Twarz: imants rozalintskis Wiek postaci:: dziewietnascie Registration date: 09/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:36 | |
| -Uwierz, chciałbym, ale ugh, muszę się zmywać, odebrać siostrę ze szkoły-zerknął na wyświetlacz telefonu-No, ale jeżeli jeszcze kiedys będziesz miała ochotę na czarną bez cukru, to śmiało, dzwoń-uśmiechnął się i nabazgrał na serwetce swój numer. Chwilę potem go nie bylo. |
|
 | |
Vi crazy frog.

 Liczba postów: 144 Skąd: NYC Związany/a z: - Twarz: Anne Hathaway Wiek postaci:: 21 Registration date: 07/05/2008
 | Temat: Re: Café de paris Pon 14 Lip - 16:40 | |
| "miły chłopak" pomyślała i zaczęła grzebać w torbie w poszukiwaniu swojego iPhona (?) coby przepisać jego numer w bezpieczniejsze miejsce niż kartka, którą zapewne zaraz zgubi. Wypiła swoją kawę przeglądając sieć i poszła do domu. _________________ Bóg stworzył i grzech. Po cóż się wyzbywać grzechu, skoro to rzecz boska? ^ ^
|
|
 | |
butterfly leszczu z krainy deszczu

 Liczba postów: 2713 Skąd: usa. Nastroj: fluffy! Związany/a z: haroldem chyba. Twarz: jessica stam. Wiek postaci:: 19. Registration date: 24/06/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 23 Lip - 15:51 | |
| energicznie mieszała łyżeczką w swojej malinowej herbacie, która miała być jabłkowa, ale najwidoczniej pani kelnerka się pomyliła i nie dostanie od bf żadnego napiwku. w każdym razie, nie zwracała większej uwagi na przyglądającego się jej z pewnym poirytowaniem starszego pana w meloniku - swoją drogą, kto to widział, by przesiadywać w kapeluszu w kawiarni! |
|
 | |
Daniel 1 ostrzeżenie - punkt drugi regulaminu.

Liczba postów: 917 Age: 24 Skąd: parisz Związany/a z: susą. Twarz: sean opry. Wiek postaci:: 21 Registration date: 16/06/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 23 Lip - 16:02 | |
| przyszedł na kawę, jako, że miał wrażenie, że uśnie na stojąco. nienawidził siebie, bo miał się uczyć do kolokwium, a wyglądało na to, że zawali. nienawidził też poprawek w związku z tym. jeszcze zostały mu do zrobienia jakieś ściągi, a on wyszedł z domu. cholera, daniel nawet siebie chyba sie nie słuchał. wszedł więc i zamówił u pani magdaleny kawę zwykłą, z ekspresu z dwiemia łyżeczkami cukru i spienionym mlekiem. |
|
 | |
butterfly leszczu z krainy deszczu

 Liczba postów: 2713 Skąd: usa. Nastroj: fluffy! Związany/a z: haroldem chyba. Twarz: jessica stam. Wiek postaci:: 19. Registration date: 24/06/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 23 Lip - 16:08 | |
| liczyła na palcach, ile dni zostało do bożego narodzenia, ale, do diaska, nie znała nawet dzisiejszej daty. wydała więc z siebie pełne znudzenia i całej masy innych nie do końca pozytywnych uczuć westchnięcie, ściągnęła z dłoni swoje rękawiczki bez palców i zabrała się za właściwe picie herbaty, bo chyba już wystarczająco ją posłodziła (ee, cztery łyżeczki zdecydowanie wystarczą) i wymieszała, uśmiechnęła się do daniela, bo wyglądał śmiesznie, z taką markotną miną. |
|
 | |
Daniel 1 ostrzeżenie - punkt drugi regulaminu.

Liczba postów: 917 Age: 24 Skąd: parisz Związany/a z: susą. Twarz: sean opry. Wiek postaci:: 21 Registration date: 16/06/2008
 | Temat: Re: Café de paris Sro 23 Lip - 16:10 | |
| każdy wyglądałby markotnie, gdyby miał za sobą nieprzespaną noc pełną nauki, przed sobą następną podobną, a po tej nocy dzień, w którym miał kolo. więc nie dziwmy się, że teraz swoim smętnym wzrokiem wodził po pomieszczeniu, które wydało mu się dziwnie małe i to wcale nie przez to, że dostał klaustrofobii, lecz dlatego, że było tu tyle ludzi. nie mógł znaleść wolnego stolika, więc podszedł akurat do stolika bf ze swoją kawą i zapytał się miło & grzecznie czy może się dosiąść, bo nie ma wolnych stolików. |
|
 | |
|