-to, że.. - urwała i zastanowiła się jak ubrać to wszystko w słowa - gdybyś nie miał nic przeciwko, może byłoby dobrze gdybyś.. - dłubała w chodniku czubkiem buta, dochodząc do wniosku, że to jednak głupi pomysł. na pewno ma inne plany na święta - hm, nieważne.