Dzień za dniem,
Zero imprez,
Zero seksu (prawie..... ... . ... .).
Naprawdę nie wiem,
Co stało się ze starym Paryżem. Okej, przejdźmy do rzeczy.
July, wyjawia
Dirkowi swoją mroczną tajemnicę, ale
D najwyraźniej nie przejmuje się tym, że
J co wieczór pokazuje nagi tyłek zgromadzonym w klubie, do granic możliwości rozpalonym mężczyznom.
Le Paris Paris, zaprasza. Dobre czasy za sprawowania pieczy
Noah nad
Gwen się skończyły, przyszło panowanie
Ryan'a, który w niczym nie przypominając swojego poprzednika, wyżywa się na biednej
G. Oczywiście nie chodzi o to, że ją maltretuje, chociaż tak też możemy nazwać jego psychiczne gierki....Jeszcze trochę, a nasza
G wyląduje w ośrodku psychiatrycznym. Biedna, biedna
Gwen! Najpierw utrata dziecka, potem faceta, a teraz jeszcze zdrowia.
Desire znów samotnie spożywa kolację (obowiązkowo asysta lampki wina!), a później umawia się z
Davidem, któremu deklaruje tęsknotę po wyjeździe do Japonii. Przewija się też coś o przystojnych Japończykach, a ja tylko się zastanawiam co z jej facetem
B?
Quarelle i
Noah się pocieszają, chociaż to on ją pociesza, ale to nieistotne; planują wspólne mieszkanie, a to nowość, bo kilka dni temu
Q rozpaczała z powodu utraty
Sida.
Apollo podrywa
Frances 'na kawę' albo to ona jego. Nie zapominajmy o jego zrozpaczonej dziewczynie, którą prześladuje
Toulouse.
Delano całuje się z
Martini, a moje pytanie brzmi:
Gdzie jest Cecilie!??!?!?! Sophie jest w ciąży, kolejne dzieci Paryża itp itd. Chciała usunąć, ale
Seth twierdzi, że cytuję:
będzie ok i chyba go posłuchała.
Lou i
Finley rozwodzą się nad niezdarnością kobiet w komediach romantycznych, hm? Sprawa
Mathilde i
Indie, nieco się rozwiązała, a przynajmniej mniemam, że mu wybaczyła.
Kate i grzeszny
Gaspar, spotykają się po latach/miesiącach/dniach, ale to co będzie dalej, wyjaśni się w następnym odcinku. No i co najważniejsze, ostatnio zmieniliście swoje upodobania co do miejsca spędzania wolnego czasu. Od dziś spotykamy się w szpitalu.......Na oddziale można zobaczyć
Louane,
Sophie,
Sebastien,
Tiiu,
Dominique,
Mariette,
Ralpha, no i oczywiście
Daniela z
Susanne, którzy najprawdopodobniej zamieszkali już w sali numer 28. Rozważam tylko powód, dla którego
R znalazł się w szpitalu? Nadmiar seksu? Czyżby? Myślałam, że w jego przypadku to niemożliwe. Spodziewajcie się też w przyszłości
Michelle, w jednej ze szpitalnych sal, ostatnio chyba nienajlepiej się czuje, czyżby z
Nathanem zapomnieli o antykoncepcji?
I to byłoby na tyle, jeśli chcecie poznać odpowiedzi na pytania z tej serii plotek, niestety musicie poczekać do następnej.
Ciao!xoxo
PLO.