
Wiem, że nie wychodzicie z domu,
bo jest piekielnie zimno,
ale czy życie w czterech kątach
jest naprawdę takie przyjemne?
Lena, robi samotny rajd po paryskich klubach.
Susanne symuluje zainteresowanie nagłą utratą pamięci
Daniela, a tak naprawdę z łatwością ucieka w ramiona pocieszyciela
Adrien.
Damon, umawia się z wcześniej wspomnianą już
L i
Gracie, czyżby podwójna zdrada?
Carmelle miej się na baczności!
Evan i
Liam planują święta, ma ponoć udawać jego narzeczoną? Nie wiem kto po kim ściągał, ale
Martini chce aby
Alan udawał jej chłopaka, przed rodzicielką. Co z
Clarise?
Ryan wyznaje
Gwen, a tym samym całemu światu, że jest gejem. Ciekawe, zawsze chciałam mieć przyjaciela-geja. Za sprawą małego
Tony'ego albo jakiegoś innego czynnika cudotwórczego
Tiiu i
Sebastien, spędzają jeden z niewielu spokojnych wieczorów, zupełnie jakby byli starym, dobrym małżeństwem. To miła odmiana po ich pierwszym spotkaniu, kiedy to się nienawidzili, prawda? Zdrada za zdradą, a to nowość. Myślałam, że
Nathan i
Michelle, to już naprawdę coś poważnego, ale on woli tę cycatą blondynkę, którą pieprzy pod prysznicem. Tymczasem, związek idealny,
Delano i
Cecilie! Wszystko zaczęło się od tego incydentu z pocałunkiem, potem przepracowanie
D aż w końcu
C idzie na całość i zdradza go z przystojnym serferem imieniem
Neil. I w zasadzie wcale jej się nie dziwię, odrobina zmian w życiu nikomu jeszcze nie zaszkodziła.
Malcolm i
Marie obgadują
hmsiostrę Effy.
Toulouse i
Gaspar- spotkanie po latach, ale chyba niezbyt przyjemne.
T i ten jej chłopak z uzależnieniem alkoholowym, rozpaczają nad śmiercią
B, albo to ona rozpacza. Za to
A już najwyraźniej nie. W zasadzie w przeciągu czterdziestu ośmiu godzin zdążyła zerwać z
Apollo i do niego wrócić, kobieta zmienną jest. W uczuciach również, jak widać.
Desire odbywa szalone mitingi z....samą sobą?
Dominique i
Romeo, spotykają się u niej, ale kiedy dochodzi do zbliżenia, on ucieka. Czyżby bał się jej wystających kości?
Marianne i
Andy pracują nad jej testem ciążowym, ale ojciec póki co nieznany, szkoda, byłoby śmiesznie kiedy byłby nim sam
A plus jego wszystkie
koleżanki/przyjaciółki, niepotrzebne skreślić.
Myślę, że jest już naprawdę późno, kolorowych snów robaczki.
PLO